W dniach 18–19 kwietnia 2026 roku siedmioro zawodników Klubu Sportowego Wojownik wraz z trenerami Arturem Osuchowskim oraz Jakubem Juszczykiem uczestniczyli w Mistrzostwach Polski w formule light contact, które odbyły się w Będzinie. Był to dla nich czas intensywnej rywalizacji, pełen różnych emocji, sportowej walki oraz cennych doświadczeń.
Zawodnicy Wojownika pokazali ogromną determinację, charakter oraz wysoki poziom umiejętności , co zaowocowało zdobyciem trzech medali – jednego złotego przez Matusza Ciszewskiego oraz dwóch srebrnych przez Jakuba Zomerfelda oraz Nadie Soboniak. To duży sukces, szczególnie biorąc pod uwagę silną konkurencję z całego kraju.
Sobotnie zmagania rozpoczął Arkadiusz Kielan. Mimo przegranej walki zaprezentował dużą siłę uderzeń i wolę walki. Do zwycięstwa zabrakło jednak większej liczby kopnięć, które mogłyby przechylić szalę na jego korzyść.
Następnie na macie pojawiła się Zoja Malina, która zachwyciła efektownym kopnięciem yop chagi w głowę. Jej występ był bardzo obiecujący, jednak ostatecznie przegrała pojedynek – w dużej mierze z powodu braku pewności siebie, która w takich momentach odgrywa kluczową rolę.
Kolejną zawodniczką była Emilia Kielan. Pomimo ogromnego zaangażowania i ambicji nie udało jej się wygrać pierwszej walki.
Maria Strzelczak stoczyła bardzo wyrównany i zacięty pojedynek, walcząc do samego końca. Mimo ogromnego wysiłku i determinacji zwycięstwo ostatecznie przypadło jej przeciwniczce.
Największe emocje przyniósł finał w kategorii -89 kg, w której spotkali się dwaj reprezentanci Wojownika – Mateusz Ciszewski i Jakub Zomerfeld. Obaj zdominowali swoich przeciwników w drodze do finału, prezentując wysoki poziom techniczny i taktyczny. W bezpośrednim starciu zwyciężył Mateusz, zdobywając złoty medal, natomiast Jakub wywalczył srebro.
Ostatnią zawodniczką była Nadia Soboniak, która również zaprezentowała się z bardzo dobrej strony. Walczyła wytrwale i konsekwentnie aż do finału, gdzie zdobyła srebrny medal w kategorii -50 kg. Choć tym razem musiała uznać wyższość rywalki.
Cała kadra Wojownika spisała się znakomicie. Mimo że nie wszystkie walki zakończyły się zwycięstwem, każdy z zawodników zdobył bezcenne doświadczenie. W swoich występach pokazali ogromne serce do walki, wytrwałość oraz ducha sportowej rywalizacji.








